Witam po długiej przerwie.
Trochę mi się nazbierało rzeczy do pokazania,jakoś tak szkoda mi usuwać zdjęcia z aparatu, postanowiłam pokazać je w swoim trochę zapomnianym zakątku jaki jest mój blog ;)
Od jesieni podjęłam drugą próbę zabawy w wyplatanie rurek z papieru.Musze powiedzieć ,że zrobiłam mały kroczek na przód czego efektem są: serduszka,wianuszki z papierowej wikliny ;)
Wianuszek Bożonarodzeniowy na drzwi wejściowe.Zrobiłam dwa podobne wianuszki i jeden podarowałam mojemu "przyszłemu" zięciowi ;)
A tutaj część rodziny papierowych serduszek.Rozmiarowo różne i powiem Wam,że te najmniejsze też bardzo lubię.Tak mnie pochłonęły te serduszka,że zrobiłam ich ok.15 z czego większość rozdałam i dlatego na zdjęciu jest ich tylko kilka.Większość ozdabiałam różyczkami z krepy.
Wianuszek z lawendowym akcentem wymarzyłam sobie do kuchni i od 1 stycznia wisi w miejscu zdjętego ze ściany kalendarza.
I ostatnia wyplatanka z papierowej wikliny to też wianuszek ale w kształcie serca.
Ten wianek natomiast zdobi drzwi w korytarzu.
Wykręciłam jeszcze dwa koszyczki ale jeszcze nie są pomalowane więc muszą poczekać.
Na razie muszę odstawić wiklinę bo pojawiło mi się nowe zamówienie....ale o tym następnym razem ;)
Dziękuję tym ,którzy mimo wszystko jeszcze tu zajrzą i zostawia po sobie ślad ;)